Przedwyborczy chaos – czyli jak uczniowie klas 7 i 8 przygotowali salę do głosowania
W sali 17 wrzało. Ławki latały, plakaty się kleiły (czasem do ścian, czasem do rąk), a komisja debatowała, czy urna wyborcza powinna stać pod oknem czy pod zegarem. Wygrał zegar – bo tam łatwiej kontrolować czas przerw.
Kart do głosowania pilnowano jak tajnych akt, długopisy przeszły test pisania (jeden odpadł w przedbiegach), a identyfikatory członków komisji wyglądały jak dzieła sztuki – rysowane na kartkach z zeszytu w kratkę.
Mimo kilku wpadek (np. kanapka na stole do głosowania), demokracja wygrała. Sala gotowa. Jutro głosujemy – i nie, nie da się wymienić głosu na zwolnienie z kartkówki!
